Babcia: Bonżur…(zamiata podłogę, ma słuchawki, uczy się francuskiego)
Dziadek: A ty co, Szaleju się najadła?
B: Nie…ale nasze nauczyciele ze szkoły w Paryżu na wakacjach byli, mersi, ore wuar,cały Paryż zwiedzili… oj…słyszałam , że nieźle się bawili…
Dz: A wiesz, że samolot powrotny im odwołali, przez pół Europy autobusem z tej Francji wracali.
B: (krzyczy) last minet na samolot do Paryża aplikacja mi wyszukała… Lecimy do Paryża!
Dz: Zwariowała baba…
B: Siadaj na fotel, okulary załóż, nie plącz mi się pod nogami. Czytaj te swoje wiadomości. Tylko polityka, komentowanie i mnie…wnerwianie. (wstaje, kręci się).
Dz: Już idę, tylko…ktoś za mną chodzi…
B: Kto?
Dz: Niemiec jakiś- Alchajmer!
B: (patrzy na smartłocza)Siadaj! Trening online z Ewą Chodakowską mam za pół godziny! Jutro do Sanoka na siłownię gnam- z trenerem personalnym spotkania nie odwołam! Wiesz, że nie dla mnie kapcie i beret moherowy, bo ja mimo wieku potrzebuję…odnowy. Dżinsy i szpilki na mnie czekają, tylko ty jesteś w tym domu ... stetryczały.
Dz: A ty tylko w tym internecie siedzisz! Znalazła się „ technologiczna babcia”. Tylko te tik- toki, skrolowanie i mnie…do szewskiej pasji doprowadzanie.
B: Co? Ty tak do mnie? Marsz na fotel! Żadnego z ciebie pożytku! Gdzie się podział mój przystojny Stefanek, gdy 50 lat temu zapraszał mnie na wiejską potańcówkę? Czułe słówka szeptał… a po ślubie?
Dz: Kobieto! Przestań gderać! Nie pamiętasz jak ci prezent na imieniny kupiłem? U pani Ani z „Kwiatka i dodatka” nie przepłaciłem…Promocja była no i pani Ania mnie namówiła. Miła to kobieta(marzy) gdybyś ty taka była… A ty szykuj coś na obiad, te komórke odłóż, nie masz nic innego do roboty?
B: Co? Ja nie mam nic innego do roboty? A kto ci sprząta, pierze i gotuje od 50 lat? A ty ciągle stękasz, bo coś cię boli i strzyka w kościach! I tylko te wiadomości ci w głowie! Nie wytrzymam , herbaty zrobię sobie! Obiadek, spacerek do apteki, kościółek. Ty i te twoje codzienne atrakcje! Nie przeszkadzaj sobie! Nie! Dziękuję ! Nie skorzystam!
(wchodzą wnuczki)
Wnuczka1: Babciu! Dziadku! Idziemy na koncert Wekendu, bo dzisiaj zjazd kapel w ........…
B: Co? Czy ja dobrze słyszę?
Dz: Dobrze słyszysz… Idą na dyskotekę pod gołym niebem. Na rynku. Wójt zaszalał! Taką gwiazdę zaprosił! Ile on kasy z budżetu zakosił?
B: Aaaa to nie pozwalam! Gwiazdę wieczoru zawsze zapraszają , a potem szaleństwa pod sceną wyprawiają…Zabawę do białego rana mają. Za młode jesteście…
Wnuczka 2: Ale wszyscy znajomi ze szkoły idą! Tosia, Emilka, Blanka, no i…Jasiek! (wzdycha)
B: Nie zgadzam się!
W1: Ty! Taka nowoczesna babcia!
B: Nowoczesność nowoczesnością , ale rozsądek musi być!
W2: Ale nasi rodzice by się zgodzili, gdybyście się tylko do nich dodzwonili! Ale teraz zasięgu nie mają, bo… w Indonezji odpoczywają.
B: Tak! A ja muszę się z wami użerać! Nie słuchacie! Zadań domowych nie odrabiacie! Szkołę bezstresową macie!
W1: Bo zadań nie wolno zadawać! Pani minister Basia to wymyśliła, wielu nauczycielom się naraziła!
B: Biznesmeny! Ci wasi rodzice! Za granicę pojechały! Wczasy oninkluziw powybierali… Ciepłe kraje, baseny…żeby se przypadkiem tyłków nie…odparzyli!
Dz: Przestań już narzekać! Ciężko pracują, niech sobie odpoczywają.. Nic się nie stanie, jak ich puścisz na tę zabawę…
B: Przestań się odzywać, jak nikt cię o to nie prosi! A ja to ciężko nie pracowałam? Żadnych atrakcji z tobą nie miałam. Tylko robota i robota… Nooo… wszystko się zmieniło, jak tablet kupiłam i świat internetu odkryłam…
Wnuczka2: Dziadku kochany (całują go) dziękujemy babci…
Dz: No już dobrze, Przebierzcie się i możecie iść..
W1: Ale my już jesteśmy ubrane!
B: Z gołym brzuchem i tyłkiem na wierzchu! Oooo… Niedoczekanie!
Dz: Krysia! Pozwól im… teraz dziewczyny tak się ubierają. Popatrz, jakie te wnuczki ładne i zgrabne. Ty też kiedyś taka byłaś…ale teraz przytyłaś… (babcia w furii)
W2: To my lecimy!
B: Tylko mi tam za mocno nie hulać i wrócić przed 22.00 (wnuczki wychodzą)
Dz: Krysiu, a może my byśmy też na ten koncert poszli?
B: (milczy chwilę, potem z błyskiem) W zasadzie… czemu nie? Tylko idziemy z klasą — szyk, elegancja! Ja zakładam dżinsy i szpilki, jak mówiłam, a ty koszulę (wyprasowaną!), nie tę „na grilla”. (zaczyna trenować taniec) No, opłaciło się trenować z Chodakowską! (muzyka Weekendu)
Wójt: O, witam! Jak się bawią nasi seniorzy młodzi duchem? Co za emocje! jest scena, jest dźwięk! I to wszystko w mojej gminie! Drodzy państwo! Za chwilę — Weekend! Ale najpierw konkurs na rozgrzewkę : „Rodzinny krok w bok”! (rozgląda się). Wstajemy i…rączki w górę i na boki...
Dz: (po cichu) Krysia, jak obrót, to ja wolniej.
B: To się trzymaj! (robią obrót z przytupem; publiczność bije brawo)
Wójt: I… mamy zwycięzców! Para numer… Krysia i Stefan! (wiesza na nich szarfy „Królowa i Król Parkietu”) Nagrody funduje gmina: kupon na… darmową herbatę w strefie seniora i pamiątkowe okulary „WOW”! (na koniec) A teraz — słowo od naszych bohaterów dnia. Kochane Babcie, drodzy Dziadkowie — bądźmy nowocześni, ale i rozsądni.
Dz: Tańczmy, śmiejmy się i pamiętajmy — młodość to stan umysłu…
Razem: Dziękujemy, że jesteście! Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Babci i Dziadka!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz